czwartek, 17 kwietnia 2014

"Więzienny" korytarz w Bitwie o dom

Przedpokój to już niestety nasze ostatnie pomieszczenie w programie. Jak pewnie większość z Was wie, nie przypadł jurorom do gustu, za to mi bardzo się podobał  nasz "więzienny korytarz" z grafitowym sufitem.
foto TVN
Tym razem kolorem dodanym do stałego zestawu czerni, bieli i szarości był fioletowy, a motywem przewodnim miasto. Stąd we wnęce przy wejściu do mieszkania, na tle szarej cegły pojawiła się parkowa ławka w kolorze bakłażana, a na przeciwko niej obraz ze schematycznie zarysowanymi postaciami ludzkimi na tle szarych budynków. 

foto TVN

foto TVN
Jak już wspomniałam kolorem przewodnim w tym wnętrzu został fioletowy dlatego obraz, który w oryginalnej wersji miał plamę czerwieni został trochę przeze mnie zmodyfikowany.

foto TVN
Jak część z Was wie z zawodu jestem historykiem sztuki i nie do końca jestem za przemalowywaniem oryginalnych dzieł. Mimo to zdecydowałam się na takie posunięcie, ponieważ obraz został zakupiony w Vinotti i jest pracą seryjną. Jak się dowiedziałam identycznych przedstawień powstało około setki. W związku z tym zdecydowałam się nadać mu nieco indywidualny charakter i przemalować suknie postaci z czerwonej na fioletową. W ten sposób kolorystyka dzieła idealnie wpisała się w pomieszczenie.

foto TVN
Pod obrazem umieściliśmy szafki na buty Trones. Lustro, które widać na zdjęciu, zostało zamocowane na zawiasach i kryje za sobą skrzynkę na bezpieczniki. 

Największym atutem naszego przedpokoju była drewniana szafa wykonana przez brata ciotecznego mojego męża, który jest stolarzem. Posiada własny zakład i robi rewelacyjne zabudowy. Nam w Olsztynie zrobił kuchnie i garderobę. Obie pokazywałam tu i tu. Jeśli ktoś z Was miałby ochotę na cokolwiek z płyty meblowej i nie tylko to z całą odpowiedzialnością mogę polecić Bass Meble. Kto zainteresowany niech zajrzy tutaj.



Szafa była rewelacyjna miała miejsce przeznaczone na wszystkie sprzęty trudne do upchnięcia, w każdym domu czyli: odkurzacz, deskę do prasowania, suszarkę do ubrań oraz mnóstwo relingów i półek niezbędnych do przechowywania ubrań. 
Jeszcze raz ogromnie Ci DZIĘKUJEMY Kostek!!! szkoda, że w programie nie pokazano Twojej pracy w pełnej okazałości. Może dlatego, że wtedy trudniej byłoby nas wyeliminować. My wiemy ile włożyłeś w to pracy i jesteśmy bardzo, ale to bardzo wdzięczni!!!
Szafa była cała drewniana, z łamanymi drzwiami. My z M. malowaliśmy wszystkie jej elementy na biało i razem z Kostkiem myśleliśmy o jej konstrukcji. Elementem dekoracyjnym tego niezwykle praktycznego mebla były otwory - uchwyty. Miały one kształt dziurek od klucza, a jednocześnie powtarzały swoją formą kształt zegara, który stał na przeciwko. By wzmocnić efekt ich krawędzie podkreśliliśmy czarnym kolorem.


Wspomniałam przed chwilką o zegarze. To IKEA PS PENDEL
foto IKEA

Na półkach poniżej tarczy w czarno-białych ramkach postawiliśmy zrobione przez nas fotografie miast, które razem z M. mieliśmy okazje odwiedzić, tak by wpisały się w miejski klimat przedpokoju.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję kolejny raz za wszystkie miłe słowa odnośnie łazienki
T.

foto TVN

sobota, 12 kwietnia 2014

Turkus




 

Chciałam Wam pokazać jaką metamorfozę w ostatnim czasie przeszła nasza łazienka. Pod wpływem inspiracji niebiesko-biało-szarą łazienką w "Bitwie o dom" przyszła pora na zmiany w naszym prywatnym M. Po kilku latach w czerwieni, pojawił się turkus. 
Było tak:


A jest tak:



 






 

Jak Wam się podoba ta zmiana?
Pozdrawiam serdecznie
T.




środa, 9 kwietnia 2014

Łazienka retro w Bitwie o dom

wyszła nam tak:
Foto TVN

Konsekwentnie utrzymana jest w tonacji biało-szarej. Tym razem obyło się bez domieszki czarnego w czystym wydaniu, natomiast kolorem dominującym został lazurowy.

Foto TVN
Dużym wyzwaniem było wykonanie łazienki w przeciągu pięciu dni, bo tyle było czasu na remont. Trzeba było, więc wymyślić projekt, który da się zrealizować w tak krótkim terminie. Dodatkowa trudność polegała na tym, że rury odpływowe we wszystkich łazienkach poprowadzone były jak za dawnych czasów - na wierzchu. Znajdowały się one na niemal całej długości trzech ścian. Oto widok początkowy naszej łazienki. Jej powierzchnia całkowita to 4,27 m kw.


Trzeba było, więc coś wykombinować, żeby je zamaskować. Niskich cokolików kojarzących się z czasami Gierka, nie cierpię. Wymyśliłam, więc że zrobimy wysoką na 120 cm zabudowę z karton gipsu, w której schowamy stelaż od toalety. Aby trochę rozbić ciężką bryłę przy wannie i wejściu powstały wnęki, w których można coś postawić. Dzięki temu pomysłowi kafelki pojawiły się tylko na połowie wysokości ściany, co znacznie przyspieszyło prace. Dodatkowo na górze zabudowy powstała długa, praktyczna półka.

Foto TVN

Tym razem we wnętrzu zdecydowaliśmy się na z akcenty retro. Najbardziej dekoracyjnym miejscem w naszej łazience stało się lustro w białej ramie i towarzyszące mu kinkiety. Całość znajdowała się nad retro umywalką, stojącą na ceramicznej nodze.

Foto TVN
Jenak chyba największego uroku dodały wydrukowane na płótnie, stare fotografie kobiet w strojach kąpielowych w paski. Dzięki temu udało mi się  zgrabnie połączyć klimat retro z kafelkami w szaro-białe paski.

Foto TVN
Foto TVN 

Lazurowe akcenty pojawiły się oczywiście we wnękach, na suficie w postaci kontrowersyjnego prostokąta i ściany wejściowej, czego na zdjęciach niestety nie widać. Niebieskie są również ręczniki.

W łazience fajnie też "schował się" grzejnik, którego kolor niemal idealnie udało się dobrać do szarości ściany.
Nie schowała się natomiast pralka. W pierwszej wersji miała być zabudowana, ale gdy pojawił się stelaż z profili, okazało się, że całość będzie wyglądać zbyt masywnie. Dlatego zdecydowaliśmy się na stworzenie tylko górnej i bocznej ścianki. Myślę, że fajnie byłoby z przodu dodać białą zasłonkę, która przysłoniłaby niezbyt elegancki widok i  nie zabrała dużo miejsca.
 Na prace pojawiły się białe pudełka, w których można przechować rzeczy niezbędne w łazience. W pierwszej wersji miały to być kosze postawione na wspornikach przytwierdzonych do ściany, ale niestety nie znalazłam odpowiednich w Obi, a na zakup w Ikei po wyborze wieszaka na ręczniki, lustra i kinkietów nie miałam już funduszy. Ale i tak nie wyszło chyba najgorzej.
Foto TVN

Na koniec chciałabym bardzo podziękować za pomoc bratu mojego M., który poświęcił nam dwa dni i pomógł poskładać naszą łazienkę w całość. Marcin jeszcze raz ogromnie DZIĘKUJEMY!

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe słowa, które tu zostawiacie. Dzięki nim jest łatwiej wierzyć w siebie.
T.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Gabinet/pracownia i pokój gościnny czyli pomieszczenie wielofuncyjne w Bitwie o dom

Na początku chciałam Wam Kochani bardzo podziękować za wszystkie miłe słowa, które pojawiły się pod ostatnim postem. Takie komentarze sprawiają, że zaczynamy wierzyć w siebie i nasze realizacje. Miło widzieć, że komuś podoba się to co robimy.
Jeszcze raz BARDZO DZIĘKUJĘ!
Dziś słów kilka o naszym warszawskim pokoiku wielofunkcyjnym. Dalej trzymamy się planu stworzenia mieszkania czarno-szaro-białego z domieszką innego koloru, w każdym z pomieszczeń. W tym tygodniu przyszła kolej na żółty. 
Meble Vinotti z kolekcji Industrie (komoda i etażerka) przemalowaliśmy na jasny szary, ale w taki sposób, że spod warstwy farby przebijał rysunek drewna. Wyszły lepiej niż się spodziewałam.
Podłoga to lite deski sosnowe, które samodzielnie bieliłam i lakierowała. Było z tym sporo problemu bo przez dobę nie można było wejść do remontowanego pomieszczenia co nieco utrudniało prace.

Niestety w ferworze akcji nie zrobiłam własnych zdjęć. Teraz żałuję bo na tych oficjalnych nie widać wszystkich detali.

Foto TVN

Na zdjęciach tego nie ma, ale tuż przed wizytą jury na regale pojawiły się książki i nietypowe podpórki. Ich funkcje pełniły szare kostki brukowe. Ten pomysł przypadł jury do gustu, ale pani Rozenek stwierdziła, że tylko w pomieszczeniu w takim stylu wyglądają dobrze. Zgadzam się, że idealnie wpiszą się w styl industrialny czy loftowy, ale nie zaryzykowałabym takiego rozwiązania w pomieszczeniu glamur, albo klasycznym. 

Tuż przed wizytą jury na biurku ustawiliśmy jeszcze ikeowską lampę Forsa, która w momencie robienia zdjęcia leżała jeszcze w pudełku.

Obok mebelka przeznaczonego na książki zmieścił się szary, wąski i długi grzejnik.
Foto TVN
Foto TVN
Żółty blat wsparty na koziołkach Oddvald z Ikea jest zdejmowany i można go zastąpić roboczym, z płyty OSB. Oba blaty miały od dołu przymocowane po dwie pary listew, które tworzyły "szyny", potrzebne do przymocowanie drewnianych koziołków. Nad biurkiem widać instalacje z czarnych przewodów i oprawek do żarówek. Wszystko trzymało się na karniszu przymocowanym do sufity za pomocą wsporników od kompletu. Po bokach, na nieco wystających ze ścian filarach pojawiła się farba tablicowa, przydatna do tworzenia ważnych zapisków i notatek. Umówiliśmy się z M., że jego będzie prawa strona, a moja lewa. Stąd na ścianie bliżej okna rysunek traktora, a przy drzwiach rysunek mebli.
 
Foto TVN


Euro palety, z których zrobiliśmy gościnne łóżko oprócz mebla sypialnego mogą pełnić inną funkcję. Przymocowaliśmy do nich kółka przemysłowe. Zewnętrze mają hamulce tak, aby nie poruszały się, kiedy nie trzeba. Palety mogą zostać rozłączone i w razie potrzeby służyć za podest dla ciężkich przedmiotów np. jakiegoś mebla, kiedy przyjdzie mi do głowy przerobić go po swojemu. A jak wiecie czasem mam takie pomysły.
 
Foto TVN

Paski na ścianie to nie tapeta, jak niektórym się wydawało. W rzeczywistości są one malowane we wszystkich kolorach pojawiających się we wnętrzu czyli: jasnoszarym jak meble, ciemnoszarym jak dwie ściany, czarnym jak farba tablicowa i nogi koziołków i oczywiście żółtym, tak jak łóżko i blat.

I jak Wam przyadła do gustu nasza druga warszawska realizacja?

Pozdrawiam ciepło
T.

czwartek, 27 marca 2014

Sypialnia w "Bitwie o dom"

Witam Was serdecznie po dłuższej przerwie!
Nadeszła wiosna, a wraz z nią sporo zmian w "Moim wnętrzarskim ja". Po pierwsze została uproszczona graficzna strona bloga. Z ciemności przeszłam do jasności. Niebawem powinno też pojawić się nowe logo. Myślę, że wiosna to dobry czas na takie zmiany, ale nie o tym miałam dziś pisać. 

Część z Was już sama zauważyła, że jesteśmy jedną z rodzin walczących w programie "Bitwa o dom" o własne mieszkanie. Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa na nasz temat. To miłe wiedzieć, że tak wielu ludzi dobrze nam życzy i wspiera ciepłym słowem.
Pewnie spora część już widziała naszą warszawską sypialnie, ale kto nie miał jeszcze okazji to zapraszam.

 
Tu widok ogólny. Zdjęcie jest nie najlepszej jakości. Zostało zrobione przeze mnie "na szybko" telefonem komórkowym, ale widać na nim malowaną toaletkę, która niestety nie pojawiła się na profesjonalnych zdjęciach zamieszczonych na stronie programu.
Ogólnie pomysł na całe mieszkanie jest taki by, każde z pomieszczeń  było utrzymane w innym stylu, ale w czerni, bieli i szarościach z dodatkiem jednego, bardziej żywego koloru. Jak widać w sypialni tym kolorem jest czerwień, a główny pomysł na wnętrze polegał na malowaniu fragmentów mebli i lampek nocnych bezpośrednio na ścianie. Grafiki pomogła mi przygotować Maria, psiapsióła jeszcze ze studiów, która jest grafikiem komputerowym i fotografem. No może w odwrotnej kolejności, a z resztą nie ma to znaczenia. Tak czy inaczej zapraszam Was na jej stronę na Facebooku i jeszcze raz bardzo Ci dziękuję Kochana! Ponieważ nie jestem taka zdolna, żeby wszystko przenosić na ścianę ręcznie, tak żeby wyszło idealnie symetrycznie to do tego celu posłużyłam się rzutnikiem multimedialnym, który pożyczyliśmy od przyjaciół Ani i Marka. Wam też bardzo dziękujemy! Mój wspaniały mąż musiał po niego specjalnie jechać z Warszawy do Olsztyna.

Tutaj, obok szafki nocnej widać biały stołeczek, który służy za siedzisko do toaletki. Żarówki z lampek nocnych można zdjąć z uchwytu, gdy na przykład będziemy musieli poszukać czegoś pod łóżkiem (foto. TVN)

(foto. TVN)
Na ścianie na przeciwko łóżka pojawiła się czarno-biała tapeta, lekko przez mnie przetarta białą farbą, a na niej galeria naszych zdjęć. (foto. TVN)
Tu widać, przemalowaną przez nas na czarno, komodę, a nad nią ramę z fragmentem tapety. (foto. TVN)

(foto. TVN)


Kto oglądał wczorajszy odcinek "Bitwy o dom", ten wie, że Natalii Nguyen nie przypadł do gustu nasz pomysł, między innymi dlatego, że tapeta jest i tu uwaga cytuję: "niebieska"! Natomiast nikt się nie dowie, że Tomek Pągowski i Małgorzata Rozenek byli na "tak" i stwierdzili, że są ciekawi naszych, kolejnych pomieszczeń, bo tego już w programie nie pokazano. W konsekwencji czego wyszło na to, że jurorom nic się u nas nie podobało.  No nic trudno.
Mam nadzieję, że Wam się spodobało chociaż trochę.

Pozdrawiam ciepło
T.

poniedziałek, 10 marca 2014

Wyniki Candy

Przepraszam za małe opóźnienie, ale już szybciutko podaję wyniki. Nie przedłużając. Do konkursu zgłosiło się osób:




  1. 1. Anonimowy Marysia luca2727@wp.pl
  2. 2. Ef. Efa_88@wp.pl
  3. 3. dekoMagJa
  4. 4. SkandiChic
  5. 5. KAROLINA S
  6. 6. Marlena M. m.lenka@onet.pl
  7. 7. Alicja
  8. 8. miećka martyna69@go2.pl
  9. 9. Agnieszka z Mierzei Wislanejszymanska25@wp.pl
  10. 10. petra bluszcz
  11. 11. Anna Kaczmar
  12. 12. Anonimowy rosiakanna1@o2.pl
  13. 13. Anonimowy anonimul@wp.pl
  14. 14. Mikko
  15. 15. Ankha
  16. 16. Anonimowy Monika monika.tvd@interia.pl
  17. 17. Angelika Jasiulewicz
  18. 18. Gosieńka R
  19. 19. P iwonia
  20. 20. Anna S
  21. 21. Ma- lina
  22. 22. Avrea
  23. 23. ystin
  24. 24. Mika
  25. 25. Jotka83 jotka83@o2.pl
  26. 26. Panna Mysia
  27. 27. HANIANIA
  28. 28. Z dala od miasta
  29. 29. Anonimowy Ola Sz. nurse66@o2.pl
  30. 30. Marta mama Nikodema
  31. 31. rękodzieło-art Wioleta Śnietka
  32. 32. Iwona M.
  33. 33. Elemiach
  34. 34. Niezapominatka
  35. 35. Kasiaaa
  36. 36. Magda Wrona
  37. 37. kobieta na szpilkach
  38. 38. Marta Betlej 
      
    A prezencik w takiej oto postaci

wtorek, 11 lutego 2014

Candy

Dawno Wam już nic nie rozdawałam. Moje urodziny już co raz bliżej, a to dobra okazja do zorganizowania Candy. Niedawno przejrzałam zakamarki naszego domu i okazało się, że jestem posiadaczką pięknego świecznika w formie klatki (23 x 33 x 13 cm). Niestety mi nigdzie nie pasuje. Może u Was znajdzie lepsze lokum i miejsce do ekspozycji. U mnie leży zapakowany w kartonie i się marnuje. Kto chętny do przygarnięcia to zapraszam do zabawy. Zapisy trwają do dnia moich urodzin czyli 7 marca, do godziny 23:59. Zasady zabawy jak zwykle podobne.

1. Zostawić komentarz pod postem wyrażający chęć wzięcia udziału w zabawie.
2. Podlinkować do tego posta powyższe zdjęcie na swoim blogu.
3. Kto nie posiada własnego bloga ten zostawiam swój adres mailowy.
4. Będzie mi miło jeśli zachcecie zaglądać tu częściej i jeśli jeszcze nie jesteście to zostaniecie obserwatorami Mojego wnętrzarskiego ja lub/i polubicie fanpage mojego bloga na Facebooku. Nie jest to oczywiście warunek konieczny, bo nie mam zamiaru nikogo do niczego zmuszać. Będzie mi po prostu bardzo miło i przyjemnie, jeśli zachcecie to zrobić.
5. to wszystko, a teraz do dzieła. 

 Kto zainteresowany może się bliżej przyjrzeć nagrodzie:


  

 
T.