Menu

środa, 17 grudnia 2014

Ooo rety! Mam nowe taborety!


A skąd? Od Customform. A jakie? Zobaczcie sami...


















Pierwszy to Revolving Wood, który jest bardzo zgrabnym, wielofunkcyjnym mebelkiem, a co najważniejsze ma regulowane siedzisko. Mi służy jako dodatkowe miejsce do siedzenia przy barku w kuchni, którego wysokość jest dość nietypowa. Jest niższy niż standardowy bar, a wyższy niż stół, dlatego trudno do niego cokolwiek dobrać, a taki kręcony taborecik doskonale rozwiązuje ten problem. Do tego Revolving Wood ma ciekawą formę. Z jednej strony jest nowoczesny, z drugiej industrialny, ale jednocześnie dobrze sprawdza się w rustykalnym wnętrzu, takim jak moje.









Drugim stołkiem jaki dostałam w prezencie jest srebrny Paris 45. Cały metalowy, bardo wytrzymały, solidny, a do tego designerski. Oj jak ja lubię takie prezenty! Spójrzcie...










Taborety przyjechały do mnie bardzo starannie zapakowane. Tak, że nie było możliwości na ich uszkodzenie w czasie transportu. I co ważne są bardzo solidnie wykonane i z pewnością będa mi służyć latami.

Pozdrowionka
T.

piątek, 12 grudnia 2014

Wyniki świątecznej zabawy!

Kochani przyszła pora na ogłoszenie wyników naszej zabawy. Oto lista Tych, których skusiły srebrne wspaniałości:

1
2
Anonimowy okunek91@wp.pl
3
Anonimowy luca2727@wp.pl
4
5
Anonimowy anexik@op.pl
6
7
8
9
10
Anonimowy katarzynatyrka@vp.pl
11
12
13
14
Anonimowy monikajas@vp.pl
15
16
Anonimowy ee.zacz@wp.pl
17
Anonimowy anonimul@wp.pl
18
19
20
21
22
Anonimowy iiwciak@o2.pl
23
24
Anonimowy kajtek2001@wp.pl
25
26
27
28
29
30
31
32
Anonimowy karolawiki@onet.pl
33
34
35
36
Anonimowy magdazyga@interia.pl
37
38
39
40
41


Cieszę się bardzo, że przypadły Wam do gustu drobiazgi przygotowane przeze mnie i Jumi.



Ale nie będę Was już dłużej trzymać w niepewności.

Sierotki niestety nie było w pobliżu. Przydał się więc Random.

     Który wylosował....
A pod szczęśliwą 13 kryje się Monika


i to ona stanie się szczęśliwą posiadaczką świątecznych dekoracji.




To jednak nie wszystko. Mam dla Was wspaniałą niespodziankę. 
A co nią jest? 


Ten oto ceramiczny, srebrny renifer!


Powendreuje on do osoby, która wpisała swój komentarz jako..

30 z 41 czyli do danielki



Serdecznie GRATULUJĘ i proszę o adresy szczęściarek na maila.




Dziękuję

T.

wtorek, 2 grudnia 2014

Świąteczne prezenty dla Was!

Nie da się ukryć, że Święta zbliżają się wielkimi krokami. A jak Święta to i prezenty! A jeśli prezenty to świąteczna rozdawajka z dekoracjami firmy JUMI. Do przygarnięcia jest cały zestaw świątecznych cacek.


Dekoracyjny koszyk ze srebrnymi koralikami,
i zestaw 25 bombek


a także szklana choinka w kształcie stożka.



Kto chętny do zabawy to
zgłasza swoją chęć w komentarzu pod tym postem. Anonimowych czytelników proszę o pozostawienie w treści komentarza swojego adresu mailowego. 

Miło też będzie jeśli zechcecie:
  • udostępnić podlinkowane zdjęcie z informacją o zabawie na swoim blogu,
  • dołączyć do Mojego wnętrzarskiego ja i Jumi na Facebooku, a także udostępnić informację o zabawie na swoim profilu.

Zabawa potrwa do 10 grudnia 2014, do północy.


Czasu jest niewiele, więc nie czekajcie tylko się zapisujcie! 

Cały zestaw trafi do jednej osoby, która zostanie wybrana drogą losową. Może znajdzie się jakaś "sierotka" do wybrania szczęśliwca, albo szczęściary, jeśli nie to na pewno Random pomorze.

Przy okazji chciałam Was serdecznie zaprosić na świąteczną paradę organizowaną przez JUMI w Pabianicach. Więcej informacji znajdziecie TU.

Powodzenia
T.

poniedziałek, 24 listopada 2014

ŁADNE RZECZY na Targach Rzeczy Ładnych w Warszawie


fot. Targi Rzeczy Ładnych
W ostatnią sobotę wybrałam się na TRŁ mimo, że to już czwarta edycja to ja pojawiłam się tam po raz pierwszy. Jedynym usprawiedliwieniem może być odległość, która na co dzień dzieli mnie od Warszawy i Łodzi. Tym razem nie odpuściłam i dotarłam! Nie żałuję tych kilometrów bo było warto!!! Świetne wydarzenie, na którym zagościło mnóstwo wspaniałości. Aż trudno zdecydować, które ze zdjęć Wam pokazać. Zobaczcie, że jest ich sporo....





















A na koniec dwa stoiska, które zachwyciły mnie szczególnie.

ROBIMYSTOŁY to hołd dla szlachetności drewna, szczególnie jego usłojenia i naturalnych spękań, które w każdym projekcie eksponowane są jako to co w drewnie najpiękniejsze. Podczas tworzenia swoich mebli Kuba Porczyński wypełnia rozgrzanym metalem część szczelin, a następnie zeszlifowuje całość tak by aluminium pozostało tylko w głębieniach. Efekt fantastyczny! Moim zdaniem szczególnie dobrze komponuje się z wielokrotnie palonym, czarnym drewnem.





Niestety zdjęcia nie oddają całego uroku tych szlachetnych mebli.



A poniżej widać projekt Forrest Forever - bardzo fany, prosty pomysł Justyny Stoczek na posiadanie swojego kawałka lasu w miejskiej dżungli. Polega on na zamknięciu w szklanych naczyniach mchu i leśnych roślin. Umieszczone w słojach i butelkach tworzą mikroklimat, dzięki czemu nie trzeba ich podlewać latami!


My jako blogerzy też pojawiliśmy się na TRŁ, dzięki inicjatywie Magdy (Wnętrza Zewnętrza) i Piotrka (Blogi Wnętrzarskie). Każdy z nas miał wybrać swoich faworytów, dla których powstaną specjalne grafiki. Moje typy już znacie. Może ktoś z Was też tam był i jego serce skradły podobne, albo zupełnie inni wystawcy? Dajcie znać. Jestem ciekawa.


Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję do zobaczenia na następnych Targach Rzeczy Ładnych
T.


środa, 19 listopada 2014

Lampa z warkoczami

Oto ona...


 Podstawa została zakupiona na Allegro i trochę przeze mnie zmodyfikowana. Zmiany polegały na pokryciu nóżek lakierem akrylowym by stały się bardziej aksamitne oraz małej modyfikacji wyglądu metalowych podkładek i nakrętek, którymi połączono drewniane elementy. Zostały one błyskawicznie postarzone, dzięki nocnej kąpieli w rozworze Kreta. W konsekwencji czego przestały połyskiwać i gdzieniegdzie pojawiły się na nich plamki. 

PRZED
 
PO
 Kolejnym stopniem wtajemniczenia byłoby wystawienie ich na zewnątrz i czekanie aż pojawi się rudy. Mi brak połysku wystarczy. Jeśli jednak ktoś miałby ochotę na pełny i szybki vintage to polecam.
 Do podstawy lampy zakupiłam tu kremowy abażur. Nie byłabym jednak sobą gdybym nic z nim nie kombinowała. 
Tak wyglądał, gdy trafił w moje ręce.

 

Jednak mi marzył się abażur otulony sweterkiem, no wiecie w takiej zimowej wersji. Niestety takie cuda w gotowej formie kosztują strasznie dużo. I tak chcąc spełnić swoją zachciankę, a jednoczenie nie zobaczyć dna w portfelu, wybrałam się do SH, a tam zakupiłam sweter z całkiem ciekawym splotem za 8 zł. Jak już go przytargałam do domu to wzięłam się do roboty. Odprułam rękawy, kołnierz, guziki i obcięłam górną część, żeby dopasować rozmiar swetra do wielkości abażura. Następnie zabezpieczyłam ją dzierganym, aby się nie pruła i obrzuciłam na okrętkę nicią, uzyskaną po spruciu kołnierza. Dzięki temu zabiegowi powstał tunel, w który wciągnęłam gumkę by sweter lepiej układał się na abażurze. I gotowe!

 

Teraz  prezentuje się tak. Oczywiście w każdej chwili można go zdjąć i powrócić do pierwotnej wersji.



Jak Wam się podoba mój nowy nabytek? Co sądzicie o warkoczach na abażurze? Podoba Wam się taka wersja czy wolicie klasyczną?

Pozdrawiam ciepło w ten chłodny listopadowy wieczór.
T.

wtorek, 4 listopada 2014

Romantycznie i nierozważnie

Mam nadzieję, że dzięki tekstyliom z H&M Home stało się nieco bardziej romantycznie w moim salonie. Zakupiłam je już jakiś czas temu w promocyjnej cenie w ramach akcji "Wpakuj sentymenty do torby". Czyli zaniosłam do sklepu siatkę pełną starych kocy i ręczników za co dostałam 30% rabatu. Choć przyznam szczerze, że nawet po obniżce nie były super tanie, ale co było zrobić, gdy skradły moje nierozważne serce.



Na stole widać astry z naszego ogródka.


















A na zdjęciu poniżej widać moje ostatnie odkrycie - czekoladę toffi z solonymi orzechami Wedla. Ona też skradła moje serce, a raczej podniebienie. Niestety należę do tych ludzi, którzy zdecydowanie wolą endorfiny w postaci czekolady niż aktywności fizycznej. Co niestety jest bardzo zgubne.




Pozdrawiam cieplutko
w ten jesienny wieczór.
T.